Pokarm tropicalGrudzień. Pokarm dla ryb stawowych Święta. Tradycja. Tropical spirulina Kolejny raz karp nie zazna spokoju. Karp w reklamówce, wannie, panierce, żelatynie. Wymawiając słowo karp, cali rozmawiają o żywej materii, wodnym kręgowcu, a równocześnie wybitna mnogość widzi go oczyma wyobraźni na półmisku, nierozrywkowy, pokrojonego na „dzwonka”, dojrzały do spożycia. Osobiście jestem stronnikiem hodowania ryb pokarmami wyprowadzania przyrodniczego, czyli pokarmami żwawymi. Tego wariantu padnięcie budzi zbiór kontrowersji, wśród zwolenników akwarystyki, bowiem jak twierdzi wielu z nich grozi zawleczeniem do akwarium niemocy i szkodników. Osobiście zważam, to zagrożenie za nierówno przecenione, moje ryby niepasione pokarmami skutecznymi i zamrażanymi słusznie się rozpakowują, chętnie przystępują do tarła, a czasami nawet naśladuje mi się wyprowadzić młode. Nie wyobrażam sobie wogóle wykarmienia narybku bez przyzwyczajenia pokarmu chyżego. Rybka, przechowywana we poprawnych warunkach i poprawnie karmiona jest zwykle odporna na patogeny którego mogą puścić przywleczone z żwawym pokarmem, a w losu zachorowania piękniej cierpi kurowanie.